niedziela, 18 marca 2018

KluskowaBiblioteka: Na dobranoc

Można powiedzieć, że jestem uzależniona od literatury dziecięcej. Nie ukrywam, że chcę zaszczepić pasje czytania książek w dziewczynkach. Wiem po sobie, że czytanie książek nie tylko wpływa na zasób słownictwa, ale również rozwija wyobraźnię i kształtuje światopogląd. Nasza Kluskowa Biblioteka cały czas się rozrasta, a dzisiaj pokażę Wam nasze ulubione pozycje na dobranoc.


Top topów to znana zdecydowanej większości dzieci i rodziców seria książeczek o Kici Koci. Krótkie opowiadania pokazują dziecku sytuacje życia codziennego w przejrzysty dla malucha sposób. Mała ilość tekstu sprawia, że i wiercipiętek wysiedzi przy lekturze. Mi osobiście grafika średnio leży, ale nie mi ma się podobać a Kluskom. Zwyczajem jest, że jeśli czytamy na dobranoc Kicie Kocie to Tosia ma możliwość wybrać 3 części.





Kolejną z pozycji, które często czytamy w "pakiecie trzech opowieści" są historie o małej rezolutnej śwince, Peppie. Moje dziecko śpi z Peppami, ogląda Peppe, rysuje Peppe i wszystko inne co ma w sobie coś z Peppy. Także na dobranoc Peppa musi być. Każda książeczka odpowiada jednemu odcinkowi przygód świnki więc jest to fajna alternatywa jeśli nie lubimy, gdy nasza pociecha ślęczy nad telewizorem.








"Szur, szur, ćwir, plum" autorstwa Kitty Crowther to kolejna pozycja na naszego dobranockowego "must have". Książeczka będzie odpowiednia też dla starszaków. Żabka Tymek bardzo boi się nocy i nie może zasnąć. Ciekawe ilustracje i równie ciekawa historia. Ja z Kluską uwielbiamy, a czytam jej od "kołyski" to opowiadanie. Polecam tą pozycje też tym rodzicom, których dzieci po prostu mają jakieś lęki związane z nocą. Pokazuje alternatywę dla dźwięków i wyjaśnia, że to co wydaje nam się, że słyszymy, a to co rzeczywiście słychać to często odmienne zjawiska.




Z dłuższych opowiadań lubimy "Bajki o misiach. Herbatka u Promyka", czyli zbiór opowiadań o przygodach różnych misiów w tym tytułowego Promyka. W zależności od nastroju Klusek czytam 2-3 opowiadania. Przyjemne i lekkie historyjki z morałem. Wiadomo, że u 2-latka średnio ze zrozumieniem "głębszego sensu", ale Kluska uwielbia wszystko co ma misie także i ta pozycja u nas zagościła na dobre. 




I ostatnia, zdecydowanie najdłuższa pozycja, czytana "na raty" to "Królik i Misia. Utrapienie Królika". Śmieszna historia opowiadająca rozterki i narzekania Królika. Dla dwulatka zdecydowanie nie jest to książka "na raz". Mnie urzekła grafika. Na pewno będę szukać kolejnych części z serii.





A Wy? Czytacie swoim pociechom na dobranoc? A może macie inną porę na czytanie? U nas każdy moment jest dobry na dobrą książkę :) Dajcie znać co czytacie, kiedy i jak długo. Z chęcią zaczerpnę inspiracji książkowych. Lista jest długa i zdecydowanie otwarta.

14 komentarzy:

  1. Kicia Kocia i Peppa...u nas to chyba rodzinne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O taaak! Ciekawe jakie pasje połączą Zofie i Emi 😁

      Usuń
  2. to szur szur bardzo mi sie podoba!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne książeczki. Tej drugiej nie kojarzę ale muszę się za nią rozglądnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytanie dzieciakom to świetna sprawa :) Szkoda, że tak dużo ludzi o tym zapomina na rzecz bajek z Internetu. Gorąco pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Warto czytać dzieciom. Piękne książeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przydatne zestawienie. Szukałam takiego wpisu. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki za propozycje. Na pewno warto kupować takie książeczki dla swoich dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super propozycje. Codzienne czytanie książek wpływa w pozytywny sposób na rozwój dziecka.

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas w domu wieczory przed spaniem są przeznaczone na czytanie książek.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytanie książek dzieciom to ważny element w wychowaniu.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad :)